.....
szukam sensu w slowach ktore slysze.
zdaje sie ze wlasnie minelam go na ulicy.
slowo -wroc- stracilo znaczenie
slucham i wiem ze juz plakac nie bede...wystraszona.
i wtedy on caluje na srodku pokoju drzac i jeczac..
chemia.
pytam...czarne.
pan od niebieskiego prawie pada do moich stop z obietnica w czarnym pudelku.
a ja go uwielbiam .
truskawki
podejścia do niej..
No to staram się zgłębić owe uczucie osaczenia towarzyszące mojej wiadomości i jego jakże pięknej męskiej nadinterpretacji. Za bardzo się przyzwyczaiłem do pisania tu..!..
Ja o sobie nie mówię bo mam swoje problemy(aż ty moje złośliwe kochliwe serce..ale inne zachowania takie jak wręczanie kwiatów(ale bez okazji).chyba.bo nam na